EAMS Industrie dostarcza fabrykę w Austrii

W kierunku Groß-Enzersdorf, małego miasteczka w Austrii! Prawie 2000 km drogi dla trzech pojazdów ciężarowych przewożących komponenty, które są oczekiwane w fabryce należącej do grupy Unilever. W sumie do transportu tych dużych paczek potrzebnych było sześć naczep, w tym trzy wyjątkowe transporty. Jednostka, która po zainstalowaniu będzie rozciągać się na około sześćdziesiąt metrów, będzie wykorzystywana do przetwarzania ton szpinaku, który ostatecznie zostanie zamrożony. Linia jest w stanie czyścić, wentylować, suszyć i przygotowywać od 6 do 30 ton na godzinę! Ten gigantyczny Meccano ilustruje doświadczenie dyskretnego MŚP, EAMS Industrie, z siedzibą przy starej trasie de Rosporden. Konwój wyruszył w poniedziałek. Kolejna część wyruszyła już pod koniec lutego. Królik i mysz polna «Linie do przygotowywania warzyw to nasza specjalność», mówi kierownik firmy Gilbert Gourmelen, lat 47. Była spółka zależna grupy Piriou stała się niezależna w 2006 roku. Projektowanie i produkcja linii dla przemysłu warzywnego (w puszkach lub mrożonych) stanowi od 60 do 70 % działalności. «W zeszłym roku połowa naszej sprzedaży pochodziła z eksportu. W Belgii, Austrii, Hiszpanii i Portugalii, po zdobyciu rynku, EAMS przejmuje projekt, od projektu do instalacji na miejscu. Kilka francuskich projektów uzupełnia obciążenie pracą. Jest to bardzo specyficzny rynek. »Na przykład pracujemy z warzywami. Ale nie owocami. Klienci ufają specjalistom. Ogólnie rzecz biorąc, pozostają wobec nich lojalni. Ale lojalność nie przychodzi z dnia na dzień. «Pamiętam jednego holenderskiego klienta. Aby przetestować naszą maszynę, dodał do warzyw królika, mysz polną i kilka kamieni! Wszystko to zostało wykryte i usunięte przez maszynę... Skuteczność procesu została udowodniona». Fasolka szparagowa, szpinak, groszek, flageolet, ziemniaki, marchew, buraki - prawie wszystko przechodzi przez maszyny EAMS, które pracują 24 godziny na dobę. «Kiedy linia pracuje, zawsze jestem pod wrażeniem tego spektaklu», zwierza się Gilbert Gourmelen. Co więcej, to wszystko wspaniale pachnie...«.»